Index domy i mieszkania wg mojego postrzeganiaEuro Fashion kursy Katowice bilet PKP z Katowic do Chojnów biura pośrednictwa nieruchomości Katowice Biuro Podróży Travel Katowice Biuro Podróży Jaworzyna Katowice Biblioteka Katowice ul Powstańców Biuro podróży astratour w Katowicach
  • ja;usunac;zrogowacialy;naskorek;na;pietach
  • download;sim;lock;ax72
  • stare ciagniki ford
  • slupki ogrodzeniowe co 2 5 czy co 3m
  • chasla do sims1
  • Otwrz me oczy o Panie
  • kladka ZUS zdrowotne
  • dotacje.pl
  • podczenie wtyczki do przyczepy zdjcie
  •  

    domy i mieszkania wg mojego postrzegania

    Temat: GRUPA INWALIDZKA
    Decyzje dostałam od lekarza biegłego sądowego na zlecenie sądu okręgowego w katowicach. Poślę wyjaśnienie znowu do tego sądu i poproszę o zmianę lekarza orzekającego. Bo w poprzednim moim odwołaniu napisałam kilka punktów z którymi się nie zgadzam w opinii napisanej przez tą lekarkę, a ona przytoczył tylko dwa punkty w tym jeden wyrywkowo nie w całości i na tym oparła swoją opinię. Muszą mi dać innego lekarza bo z nią nie wygram niestety nasza znajomość zaczęła się w nerwowej atmosferze i teraz żadna z nas nie popuści.

    Właśnie dzwoniłam do zus do działu prawnego i dowiedziałam się że mam napisać odwołanie do sądu i mogę wnioskować o zmianę lekarza orzekającego. Wiec do dzieła znowu będę wyrzucać swoje żale i smutki nad naszą polską służbę zdrowia !!!!!
    Źródło: forum.acmis.pl/viewtopic.php?t=228



    Temat: List gończy za Jerzym G., byłym prezydentem Zabrza
    Sąd Rejonowy w Zabrzu wydał we wtorek list gończy za Jerzym G., byłym prezydentem miasta. Wszystko dlatego, że nie stawiał się na rozprawy.
    Sprawa dotyczy blisko ćwierćmilionowej pożyczki, której zwrotu domaga się od byłego prezydenta Zabrza Lech Frydrychowski. Początkowo to G. oskarżał Frydrychowskiego o próbę wyłudzenia pieniędzy. Jednak po przeanalizowaniu dowodów i na podstawie ekspertyzy grafologicznej umowy dotyczącej pożyczki prokuratura postawiła G. zarzut składania fałszywych zeznań i powiadomienia o przestępstwie, które nie miało miejsca.

    Były prezydent Zabrza trzykrotnie nie stawiał się na wyznaczone rozprawy, przedstawiając kopie zaświadczeń lekarskich. W tym samym czasie biegły lekarz sądowy orzekł, że stan zdrowia pozwala G. na udział w posiedzeniach sądu. - Biorąc pod uwagę te okoliczności, sąd podjął decyzję o wydaniu listu gończego - mówi Tomasz Pawlik z Sądu Okręgowego w Gliwicach.

    - Na razie list do nas nie dotarł, dlatego nie podjęliśmy jeszcze żadnych czynności - mówił wczoraj Marek Wypych, rzecznik zabrzańskiej policji.

    Źródło: Gazeta Wyborcza - Katowice
    Źródło: silesia.slask.pl/viewtopic.php?t=2190


    Temat: odwołanie od wyroku
    mimi, sorry za wprowadzenie Cię w błąd. Postępowanie w sprawach o szkody górnicze jest jednym z nielicznych wyjątków od zasady, że koszty postępowania obciążają stronę przegrywającą, a ja tego nie sprawdziłam.... Art. 97 ust. 3 prawa geologicznego i górniczego "powód nie ma obowiązku uiszczenia kosztów sądowych. Postępowanie toczy się na koszt przedsiębiorcy, chyba że roszczenie okaże się oczywiście bezzasadne". Czyli sąd obciąży Cię kosztami jeśli okaże się, że Twoja apelacja jest kompletnie nieuzasadniona. To raczej rzadko się zdarza...I zależy od uznania sądu, więc nie możesz mieć pretensji do pracownika sekretariatu.
    W Katowicach i okolicy stawki w kancelariach nie osiągają poziomu warszawskiego....może jednak zaryzykujesz...? jak wygrasz sprawę, to sąd powinien zasądzić od Kompanii także koszty wynagrodzenia Twojego pełnomocnika.
    I jeśli moge coś podpowiedzieć - być może w Twojej sprawie duże znaczenie miała opinia biegłego... czy ją kwestionowałeś....? i jak się sąd ustosunkował w wyroku do treści opinii? Bo jak podejrzewam, bez opinii biegłego się nie obeszło...
    Pozdrawiam,
    gaga2
    Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=26084


    Temat: zasady obowiązujące na oślej łączce-proszę o pomoc!
    Witam jeszcze raz.
    Może warto zasięgnąć opinii kogoś o specjalności biegły sądowy.Oczywiście mam tu na myśli biegłego, który ma pojęcie o narciarstwie.W Katowicach biegłym sądowym jest dr.Lech Powolny.tel.032-254-72-39 lub 602178208. Może warto zadać kilka pytań żeby rozjaśnić sprawę.
    Trudno mi powiedzieć kto jest winny temu wypadkowi,ale jestem pewien że skrajną nieodpowiedzialnością jest maszerowanie, czy stanie na stoku do nauki i to z małym dzieckiem na rękach.
    Pozdrawiam Wojtek
    Źródło: dev.skiforum.pl/showthread.php?t=25508


    Temat: Warsztaty - Polecamy i Odradzamy
    Polecam warsztat mechaniki samochodowej "TT Auto Serwis" Specjalizacja opel
    - diagnostyka silnika
    - rozrzad
    - auto klima
    - alarmy
    - wulkanizacja
    - wymiana opon

    Katowice Szopienice ul. Siewna 42A tel 698 671 973

    Korzystam cały czas z tego warsztatu, pracuje tam tylko 2 ludzi szef i jeden pracownim maja mnustwo roboty dlatego trzeba sie wczesniej umówic telefonicznie ale jak do tej pory sie niezawiodłem.

    Czesci kupuje warsztat chyba ze sami chcemy sobie kupic. (odrazu powiem ze przewaznie niekupimy taniej niz on).
    Robiłem u nich rorzad, zawieszenie kompletne tył, maglownice, uszczelki i takie drobne rzeczy.

    Za rorzad + pompa wody z czesciami płaciłem ok 650 zł

    Polecam również
    STACJA DIAGNOSTYCZNA INŻ. Stanisław Żywczak

    Rzeczoznawca biegły sądowy nr. identyfikacyjny rzeczoznawcy RS 000118
    Członek Stowarzyszenia Rzeczoznawców Techniki Motoryzacyjnej i Ruchu Drogowego.
    -montaz instalacji gazowych - serwis
    - naprawy samochodów
    - autoalarmy
    - identyfikacja samochodów
    - wykonywanie oceny technicznej pojazdów oraz ich wycena.
    40-056 Katowice
    ul. Jordana 7
    tel (32) 781-41-44, 0602-848-138, 0601-457-656
    tel. Domowy 032-252-43-16

    Kożystam z tego pana przy zakupie samochodu i jak narazie przy 3 samochodzie mnie nie zawiódł odrazu mówi czy warto kupic czy nie warto.
    Jest to starsza osoba ok 60lat (przynajmniej jak ostatni u niego byłem to na tyle wyglądał :-) ). Naprawdę zna się na rzeczy.
    Źródło: forum.vectra-unlimited.pl/showthread.php?t=8931


    Temat: Przestępstwa Komputerowe - na czym polegają i jak się zabez.
    25 i 26 maja 2009r w warszawskim Holiday Inn spotkają się osoby, które chcą być przygotowane na sytuacje wystąpienia różnych incydentów bezpieczeństwa, kradzieży cennych dla firmy danych, ataków hakerów, manipulacji komputerowych oraz innych przestępstw z użyciem komputera.

    Konferencja daje uczestnikom możliwość wymiany informacji, spotkania z ekspertami, gdzie będą mogli uzyskać informację dotyczące bezpieczeństwa swojej firmy lub urzędu oraz wiadomości praktycznych dotyczących zabezpieczenia swojej firmy lub urzędu.



    Na konferencji będzie można uzyskać szczegółowe informacje z zakresu: cyberprzestępczości, pojęcie przestępstw komputerowych, zastosowanie informatyki śledczej; zagrożenia wynikające z korzystania z sieci komputerowych; zagrożenia dotyczące korzystania z komputerów; zagrożenia i konsekwencje z naruszania dóbr własności intelektualnej; przestępstwa z zakresu bankowości; zagrożenia wynikające z ustawy o ochronie danych osobowych, odpowiedzialność administratora bezpieczeństwa informatycznego, odpowiedzialność pracownicza; działania organów ścigania w zwalczaniu cyberprzestepczosci; pojecie polityki bezpieczeństwa, standardy dotyczące opracowania polityki bezpieczeństwa w urzędzie lub firmie.

    Prelegentami na konferencji będą m.in:
    - Piotr Waglowski - VaGla.pl Prawo i Internet
    - Jan Hajdukiewicz - Fundacja Ochrony Twórczości Audiowizualnej FOTA
    - Arkadiusz Lach - Doktor nauk prawnych, adiunkt w Katedrze Postępowania Karnego UMK w Toruniu
    - Michał Gramatyka - Prawnik, adiunkt w Uniwersytecie Śląskim, biegły sądowy
    - Marcin Szymczak - Prokurator Prokuratury Rejonowej Katowice-Wschód w Katowicach, Współzałożyciel Stowarzyszenia Instytutu Informatyki Śledczej
    - Robert Koszut - Doktor nauk prawnych, wykładowca na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Wrocławskiego oraz w Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania we Wrocławiu.
    - Ryszard Piotrowski - Wydział dw. z Przestępczością Gospodarczą, KWP we Wrocławiu
    - Tomasz Zaborowski
    - Mirosław Maj – Nask/Cert Polska


    Więcej informacji: TUTAJ


    Źródło: wp.pl
    Źródło: cs-amx.info/viewtopic.php?t=2071


    Temat: Zmarł oskarżony ws. morderstwa ks. Popiełuszki
    Zmarł oskarżony ws. morderstwa ks. Popiełuszki
    Zmarł gen. SB Zenon Płatek, oskarżony o kierowanie zabójstwem ks. Jerzego Popiełuszki w 1984 r. Proces tego byłego szefa osławionego IV departamentu MSW, zwalczającego w PRL Kościół katolicki, zawieszono jeszcze w 2000 r. z powodu jego złego zdrowia.
    Jak dowiedziała się źródłach sądowych, katolicki pogrzeb 82-letniego Płatka odbędzie się w piątek na cmentarzu na Wólce Węglowej w Warszawie.

    Jesienią 2008 r. biegli lekarze orzekli, że z powodu złego stanu Płatek nie może być sądzony. Zbadali oni go wtedy na wniosek Sądu Okręgowego w Warszawie, który chciał sprawdzić, czy jest możliwe wznowienie procesu. Sąd zarządził badania, gdyż ma obowiązek co pewien czas to sprawdzać, o co upominał się też pion śledczy IPN. Przeciwny wznowieniu procesu był obrońca mec. Andrzej Różyk, który podkreślał, że stan zdrowia klienta nie poprawił się.

    Płatek był dyrektorem IV departamentu od grudnia 1981 r. do 30 października 1984 r. Wcześniej, od 1979 r., był wiceszefem tego departamentu, a od 1973 r. do 1976 r. szefował jego samodzielnej grupie "D", zajmującej się "dezintegracją" Kościoła (m.in. przez rozbijanie pielgrzymek na Jasną Górę, skłócanie księży i świeckich oraz prowokacje wobec nich). Niejasny pozostaje domniemany związek Płatka z zamachem na życie Jana Pawła II w 1981 r. (wątek udziału SB w tym zamachu od 2006 r. bada pion śledczy IPN z Katowic).

    - Płatek zajmował jedno z najważniejszych stanowisk w SB i na pewno był odpowiedzialny za szereg przestępczych działań wobec Kościoła - powiedział historyk czasów PRL dr Antoni Dudek. - Jest on także symbolem bezradności polskiego wymiaru sprawiedliwości po 1989 r. w udowodnieniu "przestępstw zza biurka" - dodał. Podkreślił, że przed awansem do centrali Płatek w rzeszowskiej SB "zmagał się bez większych sukcesów" z działalnością biskupa przemyskiego Ignacego Tokarczuka.

    W 1984 r. Płatek był szefem IV departamentu MSW. Jego zastępcą był płk Adam Pietruszka, skazany w 1985 r. w tzw. procesie toruńskim na 25 lat więzienia za podżeganie do zabójstwa księdza swych podwładnych i bezpośrednich morderców - Grzegorza Piotrowskiego (kara 25 lat więzienia), Leszka Pękalę (15 lat) i Waldemara Chmielewskiego - 14 lat. Mimo że na reżyserowanym przez władze procesie w 1985 r. ujawniono okoliczności, które mogły wskazywać na udział w przygotowaniach do zbrodni innych osób, sąd zajął się wyłącznie bezpośrednimi sprawcami mordu.

    Śledztwo wobec Płatka i gen. Władysława Ciastonia (w 1984 - wiceszefa MSW i szefa SB) wszczęto w 1990 r. - po tym, gdy skazani w procesie toruńskim zaczęli zeznawać, jak przełożeni wpływali na nich, mówiąc np. "by Popiełuszko zamilkł", ale nie dając bezpośredniego rozkazu zabicia. W 1994 r. Sąd Wojewódzki w Warszawie niejednomyślnie uniewinnił obu generałów. Ciastoń i Płatek, którzy w areszcie spędzili dwa lata, nie przyznali się do winy. W 1996 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie zwrócił sprawę sądowi I instancji. W 2000 r. proces Płatka zawieszono, a na wokandę wróciła sprawa Ciastonia, którego z braku dowodów winy w 2002 r. ponownie uniewinniono.

    Dziś pion śledczy IPN prowadzi śledztwo w sprawie kierowania zabójstwem ks. Popiełuszki przez osoby, które zajmowały wyższe stanowiska w hierarchii PRL niż Ciastoń i Płatek. Działa też zespół prokuratorów prowadzący śledztwo w sprawie działalności "związku przestępczego" w MSW z lat 70. i 80.

    W 2005 r. Sąd Okręgowy w Warszawie zawiesił proces b. szefa SB gen. Bogusława Stachury, oskarżonego za utrudnianie śledztwa w sprawie śmierci w 1977 r. działacza opozycji Stanisława Pyjasa. Stachura zmarł w 2008 r.
    Źródło: specops.com.pl/forum/viewtopic.php?t=5966


    Temat: Transfery, wieści
    Alarm w Wodzisławiu! Komornik chce zlicytować akcje ekstraklasowego klubu. Wszystko z powodu nie zapłaconego długu - pisze dziennik "Sport".

    Jeszcze nie opadł pył po ogromnym zamieszaniu ze sprzedażą akcji klubu tajemniczemu inwestorowi z Czech, a Odra ma kolejne kłopoty.
    Tym razem żarty się skończyły. Jeśli działacze w Wodzisławiu szybko nie podejmą odpowiednich decyzji, to klubowi spod czeskiej granicy może grozić prawdziwa katastrofa, a tak strzeżone akcje klubu mogą trafić na publiczną licytację i dostać się w niepowołane ręce.

    Wodzisławski klub ma problemy przez transfer Mariusza Nosala. Dziesięć lat temu świetnie radzący sobie w lidze "Maniek" przeniósł się z Odry do Petro Płock. Pieniędzmi z transferu do płockiego klubu, a chodziło o kwotę 1,4 mln złotych, Odra miała się podzielić z menedżerem zawodnika Kazimierzem Połczyńskim. Ten ostatni nie dostał należnej mu kasy i przez lata w sądach dochodził sprawiedliwości.

    W końcu pod koniec listopada ub. roku w Sądzie Apelacyjnym w Katowicach zapadła decyzja, że Odra musi wypłacić menedżerowi należne pieniądze wraz z odsetkami. Suma jest niebotyczna, chodzi o ok. 1,1 mln złotych!

    Tuż przed świętami komornik zdenerwowany opieszałościami w załatwianiu całej sprawy zajął 80 proc. akcji Odry. Działacze mieli kilka tygodni na wyjaśnienie całej sprawy. Niestety tak się nie stało, choć jeszcze w poniedziałek prezes Odra SA Ireneusz Serwotka uspokajał.

    – Zamieszanie ze sprzedażą akcji klubu inwestorowi z Czech sprawiło, że wszystko się opóźniło i cała sprawa z panem Połczyńskim i komornikiem nie jest zakończona. Z naszej strony jest jednak dobra wola, żeby się porozumieć. Mam nadzieję, że do tego dojdzie. Z drugiej strony spółka analizuje czy ewentualna kasacja wyroku ma szanse powodzenia – tłumaczy prezes Serwotka.

    Komornik przy Sądzie Rejonowym w Ciechanowie Marek Wojtczak nie ma już jednak zamiaru dłużej czekać. Pojawił się w klubie i rozmawiał z działaczami, a teraz ma zamiar podjąć stosowne decyzje.

    – Wszystko kończy się na ustnych deklaracjach. Ja już nie będę dłużej czekał. Teraz ruch jest po stronie działaczy ze Spółki Akcyjne i stowarzyszenia MKS Odra – mówi zdecydowanie.

    Marek Wojtczak już w grudniu podkreślał, że jeśli przez kilka tygodni nic się nie wydarzy, to zostanie wydane stosowne obwieszczenie i odbędzie się publiczna licytacja akcji Odry. Teraz przechodzi do konkretnych działań.

    – Przez te parę tygodni na konto nie wpłynęła nawet złotówka. W tej sytuacji w piątek powołuję biegłego sądowego, który oszacuje wartość akcji Odry. Jeśli się sprężymy, to w marcu na pierwszą kolejkę odbędzie się licytacja akcji klubu z Wodzisławia – tłumaczy bez ogródek komornik z Ciechanowa.

    Możliwe scenariusze licytacji akcji Odry

    1. Szybkie porozumienie
    Oficjele Odry siadają do rozmów z Kazimierzem Połczyńskim. Sprawa spłaty 1,1 mln złotych zostaje szybko uzgodniona i komornik odstępuje od procedury licytacji akcji klubu.

    2. Akcje kupuje Parimex i Julius Szabo
    Po obwieszczeniu w prasie do licytacji przystępuje czeska firma Parimex. W grudniu chciała za 2,8 mln zł przejąć większościowy pakiet akcji Odry. Nie udało się. Teraz wreszcie tajemnicze konsorcjum, za zaledwie jedną trzecią proponowanej wcześniej kwoty, nabywa aż 80 proc. akcji. Stojący za całą transakcją Julius Szabo triumfuje. W zeszłym roku nie udało mu się przejąć kontroli nad czeskim klubem FC Vysocina Jihlava. Teraz udaje się z Odrą.

    3. Przeprowadzka do Olsztyna
    To może być świetna inwestycja i reklama, myślą menedżerowie wielu firm w Polsce. Za bezcen można przecież przejąć ekstraklasowy klub. Do licytacji przystępuje wiele firm, ale ostatecznie Odra przechodzi w ręce informatycznej firmy ZETO z Warmii. W Olsztynie bardzo stęsknili się przecież za wielką ligową piłką...

    4. Socha kupuje Odrę
    Do licytacji akcji wodzisławskiego klubu może przystąpić każdy. W ostatniej chwili włącza się też do niej były piłkarz, dyrektor i prezes Edward Socha. Za stosunkowo niewielkie pieniądze kupuje klub.

    wp.pl
    Źródło: bukosfera.pl/viewtopic.php?t=40


    Temat: Jarosław Kaczyński, wielki kłamca i mały człowiek...
    J.Kaczyński i jego pretorianie zamiast zająć się sprawami kraju, nadal "grają" katastrofą smoleńska. Jest oczywistą oczywistością, że znajduje to odzew ze strony PO. PiS chce wyjaśnienia przyczyn katastrofy, więc... adwokaci zapewne uwzględnią złożone publicznie wnioski dowodowe.

    Sprawa katastrofy smoleńskiej - co należy wyraźnie podkreślić - jest jedną z tysięcy spraw, jakie prowadzą polscy prokuratorzy. Obowiązują te same reguły co w śledztwach dotyczących autokaru, który rozbił się z Alpach, czy hali, która zawaliła się w Katowicach.
    Działania adwokata, który reprezentuje pokrzywdzonego, podlegają ocenie na podstawie przepisów kodeksu etyki zawodowej. To one określają standardy profesjonalizmu, kultury pracy i zaangażowania adwokata. Kodeks etyki jasno stanowi, że adwokat ponosi odpowiedzialność dyscyplinarną, nie tylko za naruszenie wolności wypowiedzi, ale także za brak staranności i zaangażowania.

    Dlatego my, adwokaci, musimy starannie ważyć i dobierać słowa. Jednak z obowiązku zadawania niewygodnych pytań nikt nas zwolnić nie może. Adwokat, jako pełnomocnik pokrzywdzonego, może aktywnie uczestniczyć w toczącym się postępowaniu - składać wnioski dowodowe, brać udział w czynnościach procesowych, analizować akta.

    Zakres tych uprawnień i obowiązków to powód do zastanowienia, czy jako profesjonalni pełnomocnicy pokrzywdzonych zadalibyśmy choć część pytań, które kilka dni temu publicznie postawił Janusz Palikot. Czy słusznie został za to skazany na polityczny ostracyzm, żeby nie powiedzieć - wieczne potępienie?

    Każdy wniosek dowodowy wymaga oznaczenia i wskazania okoliczności, które mają być udowodnione. To standard. Kodeks wyraźnie określa, kiedy prokurator może nie uwzględnić wniosku. Dlatego treść pytań postawionych przez Janusza Palikota analizujemy pod kątem tego, czy okoliczności, które chce ustalić, mają znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy.

    Dwa wnioski dowodowe

    Janusz Palikot w swoim blogu zadał osiem pytań odnoszących się do katastrofy smoleńskiej. Te pytania, na użytek dalszych rozważań, traktujemy jak publicznie zgłoszone wnioski dowodowe.

    Poseł Palikot pyta o zapis rozmowy między Jarosławem i Lechem Kaczyńskimi przeprowadzonej przed katastrofą przez telefon satelitarny. Z punktu widzenia profesjonalnego pełnomocnika taki wniosek dowodowy jest jak najbardziej uzasadniony. Dlaczego? Ano dlatego, że celem śledztwa jest ustalenie prawdy, do której dochodzi się stopniowo, w miarę postępu prac nad odtwarzaniem zawartości czarnych skrzynek. Przebieg tej rozmowy może wykluczyć albo potwierdzić wpływ osoby trzeciej na podjęcie decyzji o lądowaniu w Smoleńsku a nie na innym lotnisku, co opóźniłoby uroczystości.

    Jako adwokaci uważamy za uzasadnione przesłuchanie w charakterze świadka Jarosława Kaczyńskiego na okoliczność ostatniej rozmowy z Lechem Kaczyńskim. Ta rozmowa nie może zostać potraktowana jako rozmowa osób prywatnych, która nie ma znaczenia dla wyjaśnienia przyczyn katastrofy. Śledczy powinni uwzględnić jej przebieg przed podjęciem ostatecznej decyzji procesowej.

    Podobnie jest z pytaniem o substancje znajdujące się w organizmie Pana Prezydenta. W języku prawniczym brzmiałoby ono: wnoszę o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego medyka sądowego - toksykologa na okoliczność określenia, czy podczas autopsji ciała Lecha Kaczyńskiego ujawniono w jego organizmie związki chemiczne, a jeśli tak, jakie? Istotną kwestią jest, czy Prezydent jako Zwierzchnik Sił Zbrojnych - na pokładzie samolotu dowodzonego przez wojskowego pilota - mógł podejmować decyzje w sposób racjonalny. Nawet jeśli poseł Palikot popełnił błąd w sformułowaniu pytania, taki wniosek dowodowy powinien zostać złożony.

    Źródło
    Źródło: wielun.biz/viewtopic.php?t=10294